Dzisiaj Tadzik wrócił ze szkoły w złym humorze. Narzeka na katechetkę, która zapowiedziała, że w najbliższy piątek - pierwszy miesiąca, wszystkie dzieci powinny uczestniczyć we Mszy świętej ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa o godzinie 16.30. Przedtem można się wyspowiadać.
Dlaczego w pierwszy piątek i w dodatku godzina 16.30, kiedy w kinie wyświetlają właśnie arcyciekawy film "Przygody Guliwera" - specjalnie dla dzieci. Kolega Tadzia, Bolek, namawia go, aby poszedł z nim, bo jego ojciec tam pracuje i wstęp będzie bezpłatny. Przyniesie też wspaniałą gumę do żucia. Czy dlatego, że katechetka kazała, Tadzio ma się wyrzec takiej przyjemności? Czy zauważą jego nieobecność w kościele?
Krysia spostrzegła smutną minę brata i zapytała go, o co chodzi. Tadzio powiedział. Ale Krysia jest w podobnym kłopocie. Właśnie odłożyła słuchawkę. Jej przyjaciółka Ola zapraszała ją do siebie też na piątek i to na godzinę 16-tą. Ola obchodzi tego dnia swoje urodziny i mama pozwoliła jej zaprosić koleżanki na podwieczorek, obiecując różne przysmaki.
Krysia również pamięta, że mama, wyjeżdżając z tatą na trzy dni, poleciła dzieciom, aby w najbliższy piątek poszły do kościoła punktualnie na oznaczoną godzinę. Ale przecież w szkole sobota jest wolna, można więc pójść do kościoła zaraz rano na Mszę świętą, do spowiedzi i do Komunü świętej - to chyba będzie dobrze? Pociesza więc Tadzika, że poproszą jutro katechetkę o pozwolenie, aby to zrobić w sobotę zamiast w piątek. Jednak sumienie ją niepokoi, bo przecież mamy nie ma, a nie wiadomo, czy zgodziłaby się na taką zamianę.
Gdy tak roztrząsają tę sprawę z Tadzikiem, wraca do domu Leszek. Dzieci mówią mu, co myślą o tym wszystkim: przecież można by zamienić piątek na sobotę! Leszek jednak zdecydowanie mówi, że to niemożliwe.
- Mama mi poleciła, bym poszedł z wami do kościoła w piątek - zdecydowanie stwierdził Leszek. Dlatego już się zwolniłem z lekcji języka angielskiego. Zazwyczaj przecież tato zabiera mnie ze sobą na wieczorną Mszę świętą pierwszopiątkową, gdy już wrócę z angielskiego
Dyskusja się ożywia. Nagle w drzwiach ukazuje się babunia, która usłyszawszy gwar, odgadła, że dzieje się coś ważnego. Miłym gestem zaprasza wnuki do swego pokoju. W parę minut później cała czwórka - bo mały Kazik też się przyłączył, otacza fotel babuni, która wysłuchawszy kolejno Tadzika, Krysię i Leszka, mówi:
- Leszek ma rację. Kiedy rodzice są nieobecni, nie wolno zmieniać tak ważnego ich polecenia. Jeżeli Tadzik i Krysia naprawdę kochają Pana Boga i rodziców, to będą posłuszni i zrezygnują z zaproszenia Bolka i Oli. Jeżeli jednak uczynicie to tylko z konieczności, a wyspowiadacie się i przyjmiecie Komunię świętą wyłącznie ze strachu, by nie zgrzeszyć nieposłuszeństwem, wtedy tylko częściowo wypełnicie to, o co chodzi w pierwszy piątek. Mnie się wydaje, że wy nic z tego nie rozumiecie. A może Leszek już coś wie o tym?
- Ja wiem od Księdza Katechety tylko tyle: pierwszy piątek to sprawa mojej miłości w odpowiedzi na miłość Jezusa, który samego siebie za mnie wydał. Ale nie pojmuję, dlaczego właśnie pierwszy piątek?
Krysia i Tadzik przyznają, że i oni o tym nie wiedzą, proszą więc razem: - Babuniu, opowiedz nam o tym. Babunia zdejmuje z półki duży album, w którym są ilustrowane życiorysy Świętych i opowiada:
Działo się to we Francji, ponad trzysta lat temu, w miejscowości Paray le Monial, gdzie był klasztor Sióstr Wizytek. Jest wieczór, cisza, zmrok w zakonnej kaplicy. Przed tabernakulum żarzy się czerwona wieczysta lampka. U stóp ołtarza klęczy zatopiona w modlitwie młoda siostra zakonna, Małgorzata Maria Alacoque (czyt. Alakok) i modli się: "Chryste, daj mi się lepiej poznać, abym Cię miłowała coraz więcej!" I oto nagle staje przed nią jaśniejący Chrystus i wskazuje na swe Serce, symbol miłości. Serce jest zranione, otoczone cierniami, a nad nim krzyż jakby z niego wyrastał - i płomienie. Serce promieniuje jak słońce na całą postać Chrystusa. Jezus mówi: "Oto Serce, które tak bardzo ukochało ludzi, a w zamian za to otrzymuje od ludzi tylko niewdzięczność, wzgardę, bluźnierstwo i obojętność. Przynajmniej ty Mnie kochaj i staraj się Mi wynagradzać".
Małgorzata spytała: "Jak mam to zrobić, Panie`?" Jezus jej odpowiedział: "Będziesz jak najczęściej przystępować do Komunii świętej i tak będziesz wynagradzać Mi za grzechy ludzi - przede wszystkim w każdy pierwszy piątek miesiąca".
Dzieci uważnie słuchały tego opowiadania, aż się babunia zadziwiła, że zamilkły. Nawet mały Kazik się nie kręcił. Pierwszy się odezwał Leszek:
- Teraz rozumiem, dlaczego Pan Jezus wybrał pierwszy piątek! To jest przecież dzień, w którym nam pokazał, jak bardzo nas kocha. My też w każdy pierwszy piątek powinniśmy się oczyścić z grzechów i wynagradzać Mu za własne i za cudze grzechy.
- Dobrze to zrozumiałeś - odpowiada mu Babunia. Pan Jezus tym, którzy odprawiają pierwsze piątki, obiecał specjalne łaski. Ale o tym powiemy sobie może innym razem.
- To może jutro? - prosi Krysia. Bo chciałabym kochać Pana Jezusa jak Małgorzata Maria. Chętnie się wyrzeknę tego podwieczorku u Oli!
- Znam w klasie takich kolegów, wtrącił się Tadzik, którzy nie chcą chodzić na religię, a niektórzy nawet wyśmiewają się z krzyża i mówią bardzo brzydko. Wiem, że to boli Pana Jezusa i chcę Mu za to wynagrodzić.
- Wy się teraz naradźcie, co zrobicie z Bolkiem i Olą - decyduje stanowczo Babcia. A razem poprośmy Matkę Bożą, żeby nas nauczyła wynagradzać Jezusowi z miłości do Boga.
Wspólnie odmówili Zdrowaś Maryjo i zaraz potem Krysia zatelefonowała do Oli, prosząc o przełożenie podwieczorku na sobotę. Z Olą wszystko poszło gładko. Trudniej było z Bolkiem. Jednak Leszek wymyślił pułapkę. Poszedł z Tadzikiem do Bolka i poprosił go, by do niego przyszedł, bo ma ładne znaczki i może się nimi podzielić. Kiedy Bolek przyszedł we czwartek, Leszek i Tadzik zręcznie naprowadzili rozmowę na interesujący ich temat. Niezupełnie się udało. Bolek nie dał się nakłonić do odbycia spowiedzi, ale zgodził się pójść razem z nimi do kościoła na Mszę świętą w pierwszy piątek.
A Krysia zapisała sobie w notatniku tak: "Umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. On prosi: Trwajcie w miłości Mojej".
- Jaki problem staną przed dziećmi z tej historii? Co wybrać, przyjemności (urodziny, film) czy spowiedź i Komunie świętą pierwszopiątkową.
- Co chcały dzieci zrobić? Zrezygnować z Komunii - spotkania z Jezusem w pierwszy piątek.
- Kto pomógł im rozwikłać ich problem? Babcia
- O czym opowiedziała im Babcia? O objawieniach Pana Jezusa świętej Marii Małgorzacie Alacoque.
- Co pokazał Jezus tej zakonnicy? Swoje zranione Serce.
- Co o swoim Sercu powiedział? Że bardzo ukochało ludzi.
- Co otrzymuje Najświętsze Serce Jezusa w zamian za swoją miłość? Niewdzięczność, wzgardę, bluźnierstwa, obojętność.
- Jakie polecenie otrzymała Maria Małgorzata? Że ma kochać Jezusa, kochać Jego zranione z miłości Serce i wynagradzać Jezusowi za grzechy ludzi?
- Jak można Jezusowi wynagradzać za cudze grzechy?
- Jak miała wynagradzać Jezusowi siostra Maria Małgorzata? "Będziesz jak najczęściej przystępować do Komunii świętej i tak będziesz wynagradzać Mi za grzechy ludzi - przede wszystkim w każdy pierwszy piątek miesiąca" - przez Komunie świętą.
- W jakim szczególnym dniu miała ona spotykać się z Jezusem w Komunii świętej?
- Do jakich wniosków doszły dzieci po opowiadaniu Babci?
Przełożą swoje spotkania i przyjemności na inny dzień i pójdą w pierwszy piątek na Msze św. oraz przyjmą Komunie świętą wynagradzająca Panu Jezusowi za zniewagi, jakie Jego Serce doznaje.
J 19,28-35
- Kiedy Pan Jezus pokazał nam Swoją wielką miłość?
- W jakim dniu tygodnia umierał On za nas na krzyżu?
- Dlaczego w takim razie wybrał sobie na szczególny dzień piątek?
- Co stało się na Krzyżu z Najświętszym Sercem Jezusa? Zostało przebite przez żołnierza włócznią i wypłynęła z niego krew i woda.
- Kto jeszcze zadaje rany pełnemu miłości Sercu Jezusa? Każdy z nas gdy grzeszy.
- Jak możemy pokazać Jezusowi, że kochamy Jego Najświętsze Serce?
- Jak możemy Jezusowi za swoje grzechy wynagradzać? Przyjmując w pierwszy piątek miesiąca komunie świętą. UWAGA - ważna jest w tym dniu KOMUNIA a nie spowiedź św. Do spowiedzi można iść kilka dni wcześniej - w środę czy czwartek, w czasie rekolekcji które były kilka dni wcześniej czy przy innej okazji, ważne aby potem po spowiedzi w pierwszy piątek przystąpić do Komunii świętej.
- Dzieci z opowiadania nie chciały iść w pierwszy piątek do Komunii bo kusiły ich inne propozycje. Jakie sprawy czasem nas kuszą, aby w pierwszy piątek nie pójść do Komunii św.? Jestem już po szkole zmęczony; akurat jest fajny nowy serial brazylijski; w szkole jest dyskoteka; spadł świeży śnieg i trzeba sprawdzić jak na nim jeżdżą sanki itd...
- Co w takiej sytuacji zrobi dobre dziecko Boże kochające Serce Jezusa?
POSTANOWIENIE: W PIERWSZY PIĄTEK WYNAGRODZĘ SERCU JEZUSOWEMU ZA GRZECHY LUDZI PRZEZ PRZYJĘCIE KOMUNII ŚWIĘTEJ.