- O czym mówiliśmy na poprzednim spotkaniu?
- Czym jest Msza św.?
- Z kim spotykamy się na Mszy świętej?
- W jakim dniu jesteśmy w szczególny sposób zaproszeni na Msze św.? W niedzielę.
Mt 22,1-10
- Kto wyprawił ucztę?
- Co zrobili zaproszeni? Nie chcieli przyjść.
- Co zrobił król powtórnie? Znów wysłał swoje sługi z zaproszeniem.
- Jak zareagowali zaproszeni?
- Czym się wymawiali? Jeden polem, inny kupiectwem.
- Co spotkało służących wysłanych z zaproszeniem? Niektórzy zostali pozabijani.
- Jak mógł się w tej sytuacji czuć ów król? Wzgardzony, zlekceważony, wyśmiany i wykpiony.
- Co postanowił król wtedy uczynić? Jego wojsko wytraciło zabójców, a słudzy wyszli i zaprosili na ucztę zamiast wielkich panów, wszystkich napotkanych: złych i dobrych, biednych i bogatych.
Jako ilustracje do przypowieści, wystawiamy ją w formie scenki. Poszczególni uczestnicy grają role: króla, sług wysłanych z zaproszeniem i możnowładców odmawiających przyjścia na ucztę. Potem omówienie - jak się w poszczególnych rolach czuli, jakie są ich wrażenia. Również próbujemy jeszcze raz dociec jak mógł się czuć ów król, jak mogli się czuć słudzy słysząc różne wymówki.
- Co mógł mieć Jezus na myśli opowiadając tą przypowieść?
- Kto jest królem? Bóg!
- Czym jest uczta, na którą Król - Bóg zaprasza? Eucharystią, Mszą święta.
- Kim są ci zaproszeni ludzie? Każdy z nas, każdy człowiek wierzący.
- Dlaczego Bóg nas zaprasza na swoją ucztę? Bo bardzo nas kocha i chce podzielić się z nami swoją radością i swoimi darami: daje nam swoje Słowo, chce do nas przyjść w Komunii świętej, chce wraz z nami świętować zwycięstwo swego Syna nad grzechem.
- Czy zawsze ludzie wierzący w Jezusa przyjmują zaproszenie na ucztę - Eucharystię?
- Czym się wymawiają? Powodów mają wiele: nie mam czasu; jadę do rodziny; taka ładna pogoda, trzeba jechać do lasu / nad jezioro; tak dziś brzydko, nie warto wychodzić z domu; nie chce mi się; muszę jeszcze popracować / pouczyć się; byłem tydzień temu, to dziś już nie muszę; rano można poleniuchować a wieczorem zawsze coś się wydarzy; wolę pomodlić się sam z dala od kościoła itd.
-> Animator tak prowadzi rozmowę, aby znaleźć tych wymówek jak najwięcej. Wszystkie spisuje na arkuszu papieru.
Teraz odgrywamy podobną scenkę jak przed chwilą, ale uwspółcześnioną. Jedna osoba jest "sługą Boga" (np. dobry kolega) posłanym, by zaprosić na ucztę - niedzielną Eucharystię. Wszyscy inni są zaproszonymi którzy mają odmówić podając najróżniejsze powody. Animator zaznacza przy tym, że jest to tylko scenka i nie chodzi o to, czy rzeczywiście uczestnicy tak robią czy też nie. Potem omawiamy:
- Jak może się czuć Bóg słysząc tyle wymówek?
- Czy wszystkie wypisane powody są rzeczywiście na tyle ważnymi, aby nie być na Mszy św.? Animator odwołuje się do spisanej przed chwilą kartki i po kolei wszystkie wypisane powody omawiamy pokazując, że nie są to argumenty na opuszczanie niedzielnej Mszy św. Właściwie jedynym, co nas usprawiedliwia, jest fizyczna niemożliwość, np. z powodu poważnej choroby, kiedy człowiek przez kilka dni nie wychodzi z domu - ale już nie taka "choroba", że rano na Mszę św. nie mogę iść, a wieczorem do kolegi już mogę.
- Co wynika z tych rozważań dla naszego życia? -> Animator rozmawia z dziećmi na temat zadośćuczynienia za nieobecność na niedzielnej Mszy św. z powodu choroby - np. wysłuchania Mszy św. przez radio, dłuższej modlitwy tego dnia, rozważania Pisma św. - Ewangelii przypadającej na tą niedzielę oraz o możliwości przyjęcia Komunii św. w najbliższym dniu po chorobie.
POSTANOWIENIE: BĘDĘ ZAWSZE UCZESTNICZYĆ W NIEDZIELEJ MSZY ŚWIĘTEJ.