- Czy wszystko nam się w życiu udaje? A co najczęściej się nie udaje?
- Czy wszystko co robimy, czego się uczymy jest łatwe i proste do wykonania?
- Co robimy w trudnych chwilach? Szukamy czyjejś pomocy: kogoś starszego, silniejszego, mądrzejszego. Szczególną pomoc możemy dostać od Boga - prosimy o nią w modlitwie.
Następnie animator opowiada poniższą historię:
Przeszło 100 lat temu we Włoszech wybuchł wulkan Wezuwiusz. Rozpalona lawa spływała po stoku góry w kierunku pewnej wioski, grożąc jej zagładą. Władze tej okolicy chciały szybko ewakuować ludzi, decydując się na to, że stracą oni swoje domy, zwierzęta i cały swój dobytek życia. Nikt nie znał siły zdolnej przeciwstawić się wulkanowi. Wtedy miejscowy proboszcz zebrał ludzi w kościele wokół figury Matki Bożej. Potem z tą figurą wyruszył z procesją naprzeciwko spływającej fali lawy modląc się. Na skraju wioski ksiądz proboszcz postawił figurę Matki Bożej i modlił się gorąco: "Maryjo! teraz ratuj siebie i nas". I oto stał się cud. Fala lawy, pełznącej wolno, ale nieubłaganie w stronę wioski, stanęła. Zatrzymała się, jakby spotkała niewidzialny wał, potem rozstąpiła się i zaczęła spływać bokami w stronę morza, zostawiając w środku wioskę nietkniętą.
- Jakie niebezpieczeństwo groziło wiosce?
- Co chciały zrobić władze?
- Jak zareagował ksiądz proboszcz?
- Dzięki czemu wioska została uchroniona? Dzięki modlitwie. /Właściwą będzie również odpowiedź: dzięki Matce Bożej; wówczas naprowadzić dzieci na działanie jakie podjęli ludzie w Jej kierunku.
- Kto w Piśmie świętym uczy nas modlitwy w trudnych chwilach? Pomijając wiele innych przykładów, w szczególności, Jezus. We wszystkich ważnych momentach swego życia On sam idzie modlić się do Ojca.
Mt 26,36-46
- Gdzie poszedł Jezus przed swoją Męką? - Po co poszedł tam Jezus ze swoimi uczniami?
- O co prosił uczniów? Aby czuwali razem z Nim, co znaczy żeby się modlili.
- O co modlił się Jezus? O spełnienie woli Ojca.
- Co robili w tym czasie uczniowie? Zamiast czuwać, zasnęli. Chcieli dobrze, ale zabrakło im sił i wytrwałości.
- Jakie wyrzuty czynił im Jezus? Że nie czuwali z Nim nawet jednej godziny.
- Co się stało po modlitwie? Jezus został uwięziony, umęczony i zabity.
W czasie modlitwy w Ogrójcu Jezus b a ł s i ę. Oto bowiem zbliżał się koniec Jego życia. Jezus wiedział, że będzie musiał cierpieć i jako człowiek odczuwał l ę k. Poszedł więc z uczniami, aby się m o d l i ć.
Uczniowie nie czuli lęku, nie przeczuwali nawet co się stanie, gdyż posnęli. Dopiero później, kiedy wszystko się wypełniło, zrozumieli, co Pan Jezus mówił do nich.
- Do czyjej modlitwy - apostołów czy Jezusa - jest podobna nasza modlitwa? Dlaczego? Często o niej zapominamy, a często zasypiamy bez modlitwy itd.
- Czy Pan Jezus modlił się tylko przed Męką?
- W jakich jeszcze innych chwilach się modlił?
Łk 6,12; Mk 1,35
Jezus modlił się bardzo często. Wychodził modlić się nad ranem, jeszcze zanim wzeszło słońce; spędzał też na modlitwie długie godziny w nocy.
- Jaka była modlitwa Jezusa?
Długa, systematyczna, odbywała się w samotności.
- Co nam to mówi? Mamy brać przykład z Jezusa i p a m i ę t a ć o swojej codziennej modlitwie. Nie możemy wyjść przed świtem na pustynię, ale możemy z rana, nim zaczniemy robić cokolwiek innego, pomodlić się. Nie możemy jeszcze tak jak Jezus spędzać całej nocy na modlitwie, ale możemy codziennie wieczorem, przed spoczynkiem, znaleźć kilka minut na spokojną, skupioną modlitwę, by być sam na sam z Jezusem i powiedzieć Mu o swoich sprawach. Modlitwa m a w i e l k ą m o c i dlatego pamiętajmy o niej zawsze. Nie tylko wtedy, gdy coś nam zagraża, gdy czegoś się boimy, ale codziennie: rano, wieczorem i przy innych okazjach w ciągu dnia, ponieważ modlitwa daje siły do wykonania naszych obowiązków, sprawia też, że wykonujemy je chętnie, starannie i z radością.
POSTANOWIENIE: NIE OPUSZCZĘ MODLITWY PORANNEJ ANI WIECZORNEJ.