- Zaczął się miesiąc październik. Co jest z nim szczególnie związanego? Jest to czas szczególnej modlitwy różańcowej i pamięci o Maryi.
- Czy są jakieś miejsca szczególnie związane z Matką Bożą i z różańcem? Liczne sanktuaria, a zwłaszcza miejsca objawień Maryjnych gdzie Maryja przychodziła do ludzi.
- Jakie znacie miejsca objawień Maryjnych? Fatima, Gietrzwałd - tymi miejscami dziś się zajmiemy.
- Komu objawiła się Maryja w Fatimie?
- A czy ktoś słyszał o Gietrzwałdzie? Kto się tam objawił?
Następnie czytamy historię objawień w Gietrzwałdzie.
Działo się to 27 czerwca 1877 roku. Było to wieczorem o godzinie dziewiątej. Justyna Szafryńska wracała z matką z Gietrzwałdu do swojej wioski. Justyna był wesoła bo zdała właśnie u ks. proboszcza ostatni egzamin z katechizmu i miała przystąpić do I Komunii św. Matka pomodliła się chwilę pod Kościołem i ruszyła w kierunku wsi. Spojrzała na dziecko i ponagliła je, bo było już późno a droga do wsi zajmowała godzinę marszu. Justynka powiedziała:
- Czekajcie no Matulu, aż zobaczę co takiego białego jest na drzewie.
Matka nie była zadowolona z tej zwłoki, ale dziecko uparcie nie ruszało się z miejsca. W trakcie rozmowy matki z córką, która mówiła, że widzi wielką jasność na drzewie, nadszedł ksiądz proboszcz. Matka poskarżyła się proboszczowi, że córka nie chce wracać do domu, tylko ciągle wpatruje się w klon, twierdząc, że widzi na nim jasną postać. Drzewo rosło około stu metrów od rozmówców.
Ksiądz proboszcz kazał podejść dziewczynce bliżej do drzewa. Justynka stojąc prawie pięć metrów od klonu powiedziała, że widzi siedzącą na żółtym krześle jakąś piękną panią z długimi, spadającymi włosami. Ks. proboszcz nakazał odmówić dziecku Zdrowaś Maryjo i pójść do domu. Dziecko jednak nadal stało i opowiadało co widzi. Dostrzegło Dzieciątko zstępujące z nieba w białej, błyszczącej złotej sukience, ze złotymi skrzydełkami i wiankiem na głowie. Aniołek ukłonił się przed Panią, która wstała i uniosła się do nieba. Na pożegnanie proboszcz powiedział do Justyny: Nie bój się, przyjdź jutro o tym czasie i odmawiaj różaniec.
Następny dzień był wigilią uroczystości świętych Piotra i Pawła, patronów parafii. Justynka przyszła do Gietrzwałdu z kilkoma koleżankami. Dzieci uklękły i zaczęły odmawiać różaniec. Kiedy dzwon wyznaczył czas na odmówienie modlitwy Anioł Pański, drzewo zajaśniało. W miejscu ukazania się Pani Justyna widziała jaśniejącą obręcz. Podczas odmawiania różańca pojawiło się znane już krzesło, na którym usiadła zstępująca z nieba widziana poprzednio Pani, w towarzystwie dwóch aniołów. Szatę miała białą, spiętą przepaską. Nieco później aniołowie znieśli z nieba promieniujące dziecko, ubrane w białą, złotem wyszywaną szatę. W lewej ręce trzymało złotą kulę z krzyżem.
Wśród modlących się dzieci była również Barbara Samulowska, 12-letnia dziewczynka, o rok młodsza od Justyny. I ona doznała łaski widzenia całego zjawiska, o czym powiedziała proboszczowi. Ksiądz nie od razu uwierzył, sądząc, że dziewczynka powtarza to, co powiedziała jej koleżanka.
30 czerwca, dzień przed przyjęciem I Komunii św. przez Justynę, proboszcz nakazał zapytać Panią, jeśli się znów ukaże, czego od nich żąda. Do tej pory oprócz widzenia, dzieci nie słyszały żadnego słowa. Justynka w tym dniu, gdy ukazała się Pani, ale już bez aniołów i Dzieciątka, powtórzyła pytanie proboszcza. Usłyszała odpowiedź:
- Chcę, abyście codziennie odmawiały różaniec.
Pani odpowiedziała po polsku, obie dziewczynki słyszały tę odpowiedź i sądziły, że wszyscy zgromadzeni także ją słyszą. Dopiero potem dowiedziały się, ze tylko one miały łaskę widzenia i słyszenia Maryi.
W niedzielę 1 lipca 1877 roku w Gietrzwałdzie były tłumy. Był to dzień I Komunii św., do której także przystąpiła Justynka. Wieczorem pod klonem zebrały się tłumy wiernych. Tym razem ks. Proboszcz kazał zapytać dziewczynce, kim jest objawiająca się Pani. Justyna usłyszała odpowiedź:
- Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Niepokalanie Poczęta.
W tym dniu Barbara Samulowska spóźniła się na wspólną modlitwę pod klonem. Gdy przybyła, widziała tylko jasność, lecz Matki Boskiej nie dostrzegła. Była tym faktem bardzo zmartwiona. W nocy jednak objawiła się jej i na pytanie, kim jest, usłyszała odpowiedź:
- Jam jest Niepokalane Poczęcie.
Dziewczynka opowiedziała proboszczowi o nocnym widzeniu, który przyjął to z powątpiewaniem. Zaczął mieć obawy, czy ten fakt nie potwierdza tylko że cała ta sprawa to wytwór wyobraźni dziewczynek. Postanowił przeprowadzić drobny eksperyment. Nakazał dziewczynkom podczas modlitwy różańcowej tak się umiejscowić, aby wzajemnie się nie widziały i nie mogły ze sobą rozmawiać. Następnie przy świadkach, indywidualnie wypytywał dziewczynki o przebieg widzenia. Wypowiedzi ich jednak ściśle się ze sobą pokrywały.
Na powtarzane pytania, czy chorzy będą doznawać w Gietrzwałdzie uzdrowień, Matka Boża odpowiedziała: Później. Przy kolejny objawieniu Matka Boża obiecała też uzdrowienie chorym, którym nakazała:
- Życzę sobie, aby odmawiali różaniec.
Wieść o objawieniach Matki Bożej rozszerzała się szybko. Zaczęli przybywać pielgrzymi, którzy i tak nawiedzali wcześniej to miejsce, gdyż czczono tu Matkę Bożą od wieków. 22 lipca Matka Boża się poskarżyła: Nie ma żadnego poszanowania dla Mnie, ludzie nawet nie klękają a jeśli nie nastąpi poprawa, więcej nie przyjdę.
Polecenie systematycznej modlitwy było głównym przesłaniem objawiającej się Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Od tego jak mocna jest modlitwa zależy co się wydarzy na świecie, a także w życiu poszczególnych ludzi. Na pytanie dzieci, czy parafie otrzymają kapłanów, Matka Boża odpowiedziała: "Jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów." Podobnie stanie się z zamkniętym klasztorem w Łąkach w okolicach Gietrzwałdu: "Jeśli gorliwie będziecie się modlić, będzie znowu otwarty" - poradziła Niepokalana.
W dniu poświęcenia figury Matki Bożej, czyli 16 września, do Gietrzwałdu przybyło około 15 tysięcy wiernych. Figurę w procesji niosło czterech kapłanów, w tym ks. Proboszcz i ks. Hermann, późniejszy biskup. Po nabożeństwie odmówiono różaniec, w trakcie którego po raz ostatni dziewczynki miały objawienie. Ostatnimi słowami Maryi przekazanymi dziewczynkom było polecenie: Odmawiajcie gorliwie różaniec.
- Kto przyszedł do Justyny i Basi?
- Ile miały one wtedy lat?
Justyna 13, Basia 12.
- O co prosiła Maryja dziewczynki?
O odmawianie różańca.
- Jak odpowiadała Maryja na ich pytania?
Jeśli będą się gorliwie modlić, to sprawy o które proszą, będą mogły być rozwiązane.
- Na co uskarżała się Maryja?
Że ludzie nie mają poszanowania dla Niej i Jezusa i często nawet nie klękają. (Od razu można przypomnieć treść poprzedniego spotkania.)
- Gdzie jeszcze objawiła się Maryja? W Fatimie, gdzie prośbę tą przekazała Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi. W czasie jednego z objawień powiedziała: "Przyszłam ratować ludzkość, którą to Pan Bóg musi ukarać za straszne grzechy. Jeżeli ludzie przestaną grzeszyć, będą gorliwie odmawiać Różaniec, pokutować i składać ofiary za biednych grzeszników jako wynagrodzenie za grzechy, wtedy zatryumfuje Moje Niepokalane Serce, wtedy okaże się nad światem miłosierdzie Boże". Dzieci przekazały orędzie Matki Bożej całemu światu, a same gorliwie odmawiały Różaniec i składały ofiary za grzeszników. Matka Boża powiedziała, że miłe Jej są ich dziecinne Różańce i ofiary.
- O co prosiła tutaj dzieci?
- Co im obiecała? Że jeśli będą gorliwie odmawiać różaniec i składać Bogu ofiary, to zatryumfuje nad światem Jej Niepokalane Serce, co oznacza, że zwycięży dobro!
- Co powiedziała Maryja dzieciom o ich modlitwach i ofiarach? Że są Jej miłe, czyli mają duże znaczenie u Boga!
- W jakim miesiącu szczególnie pamiętamy o różańcu?
- Kiedy jeszcze można modlić się różańcem? W sposób szczególny, wszyscy razem spotykamy się w kościele na modlitwie różańcowej w październiku - miesiącu poświęconym Maryi, ale każdy z nas powinien pamiętać o tej modlitwie przez cały rok - tak sobie życzy Matka Boża!
-> JAK WYGLĄDA MODLITWA RÓŻAŃCOWA?
- Czy wystarczy w różańcu samo mechaniczne powtarzanie "zdrowasiek"? Nie, mamy jeszcze myśleć o rozważanych tajemnicach.
- Jakie są części różańca?
- Co w poszczególnych częściach rozważamy? W radosnej, wydarzenia związane z narodzeniem Pana Jezusa i Jego przyjściem na świat; w tajemnicach światła - życie publiczne Jezusa, od chrztu w Jordanie aż po Ostatnią Wieczerzę, w bolesnej - tajemnice męki i śmierci Jezusa za nasze grzechy; w chwalebnej - zwycięstwo Jezusa nad śmiercią i jego owoce.
- Jak się nazywają poszczególne tajemnice?
- Co, w takim razie, rozważamy w różańcu? Wraz z Maryją rozważamy życie Jezusa.
- Czy Maryja też rozważała życie Jezusa? Łk 2,19. 51 Maryja zachowywała w swoim sercu i rozważała wszystkie sprawy dotyczące Jezusa. Robiła to samo, co my mamy robić gdy odmawiamy różaniec. Nie wystarczy bezmyślnie odklepać, trzeba jeszcze myśleć o tym, co się działo z Jezusem i Maryją.
-> Co, w takim razie, powinno stać się naszym dzisiejszym postanowieniem? W październiku być codziennie na różańcu, a jak się nie uda, to odmówić go samemu. Robimy to uważnie i ze skupieniem uwagi na odmawianej tajemnicy.
POSTANOWIENIE: BĘDĘ ZE SKUPIENIEM I UWAGĄ ODMAWIAŁ RÓŻANIEC.