7. Któryś jest w niebie

- Co to jest niebo?
- Gdzie jest niebo?
- Czy wystarczy sobie wyobrażać, że niebo to jest jakieś miejsce "tam w górze"?

Spróbujemy więc dziś zastanowić się nad tym, czym jest niebo.

J 14,23

- Do czego wzywa nas Jezus?
    - miłować Go
    - zachowywać Jego naukę.

- Co czeka człowieka, który to robi?
    - sam Bóg go umiłuje
    - Bóg w nim zamieszka!

- Jak nazywamy miejsce, gdzie Bóg mieszka?
Niebo.
- Gdzie więc to niebo może być?
W naszym sercu. Bóg chce zamieszkać w sercu człowieka, który potrafi szczerze i gorąco Go kochać i sprawi, że w sercu tego człowieka będzie niebo. Do nieba nie trafia się po śmierci, niebo można mieć w swoim sercu już na ziemi wtedy, gdy jest w nim Bóg i miłość.

Pewien mężczyzna, który nie wiedział zbyt dobrze, jak to będzie w niebie, poprosił Boga, aby pomógł mu to pojąć. Bóg był wyrozumiały i rzekł: "Wolno ci zakosztować nieba już teraz na ziemi. Nazwij po prostu niebem każdy jej kawałek, na którym znajdują się ludzie, z którymi chciałbyś być!" Człowiek pomyślał sobie, że to właściwie bardzo przyjemna zabawa.
W tym samym momencie obok niego przeszedł sąsiad, a kiedy człowiek go zobaczył, stwierdził, że takiej niemiłej osoby za nic nie chce spotkać w niebie. Kiedy szedł po ulicach, zdenerwował go hałas, jaki robiły dzieci. Pomyślał sobie, że w niebie na pewno tego nie może być. Teraz zaczął marzyć o dalekich krajach i już poczuł się jak w raju. Przypadkiem jego wzrok padł jednak na plakat, na którym widniał napis: Trzeci Świat potrzebuje twojej pomocy! - Pomagać będzie dopiero wtedy, kiedy wypróbuje już niebo, teraz nie ma czasu. Dla nędzy i tak nie ma miejsca w niebie. Kiedy użalał się na przerwane marzenia o pięknych krajach, zderzył się prawie z mężczyzną, po którym widać było, że jest obcokrajowcem. Oni mogą iść do nieba, ale proszę - na drugi koniec, abym nie musiał ich oglądać. Przynajmniej swoją żonę i przyjaciół wziąłby do nieba, ale po głębszym zastanowieniu nie był nawet tego taki pewien!
Kiedy wreszcie podliczył, ile nieba mu pozostało, nie było tego więcej niż jeden metr kwadratowy, na którym właśnie stał. A wtedy dostrzegł z przerażeniem, że było to jego piekło. Wstał, powiedział dobre słowo do swojej żony, porozmawiał z dziećmi, dla których od dawna już nie mógł znaleźć czasu i zadzwonił do kolegi, który już od lat czekał na to, by ktoś się o niego zatroszczył. I wtedy poczuł, że niebo musi być czymś naprawdę bardzo pięknym.

- Jaką wątpliwość miał bohater tej historii?
- Co pozwolił mu zrobić Bóg?
- Jakie miejsca mógł ten człowiek nazwać niebem?
- Ile takich osób, z którymi chciałby być, znalazł?
- Jak mógł wreszcie nazwać miejsce, które mu zostało?
- Co zrobił, by to zmienić?
- Co zrodziło się w sercu tego człowieka, że zmienił piekło na niebo?
Miłość. Najpierw był zapatrzony w siebie "jaki to on jest wspaniały" i widział w innych ludziach jedynie wady. Z tego powodu nie chciał z żadnym ze znanych sobie osób przebywać i najlepiej czuł się w swoim własnym towarzystwie. I ten brak miłości był właśnie piekłem. Gdy to dostrzegł i sam zaczął kochać innych ludzi oraz swoją miłość im okazywać, dopiero zrozumiał czym jest niebo. Niebo jest tam, gdzie jest miłość, bo Bóg jest tam, gdzie jest miłość.

ZADANIE: Na koniec każdy rysuje, co mógłby zrobić, by inni z nim mogli czuć się jak w niebie.

« powrót

Triduum Paschalne   Śpiewnik, piosenki religijne      Oaza Dzieci Bożych - konspekty   Wielki Tydzień   Modlitwa, kontemplacja